Wiem jak ułożyc rysy twarzy by smutku nikt nie zauwazył })({

Znam ludzi, którym w sercach zgasło, lecz mówią: ciepło nam i jasno, i bardzo kłamią, gdy się śmieją!

piątek, grudnia 22, 2006

Znów jestem !!

Bardzo długo nie pisałam ;/
Nawet nie wiem dlaczego .. poprostu zapomniałam o tym blogu. Najpierw stronka mi nie chciała wchodzic .. no a potem sie juz odzwyczaiłam pisac! I tak mi sie zeszło ... az do dzis ! :0)
Ogólnie to nic sie nie działo .. a moze raczej nie bede tego wszystkiego streszczac ... bo za długo by mi zeszło z pisaniam ....
OBECNIE zajełam sie przygotowaniem do matury ...
Brak w moim zyciu czasu na inne zajecia!!
I moze ktos uzna ze to co pisze jest bezsensem .. to jednak tak jest! I nic tego nie zmieni!!

niedziela, sierpnia 27, 2006

Byłam wczoraj z Jarkiem na wycieczce .. tzn jak mozna to wogóle tak nazwac ;D Pojechalismy rowerami na plaze .. w bardzo fajne miejsc [nigdy jeszcze tam nie byłam]. Wzielismy ze soba ''prowiancik'' ... mmhy jakie pysznosci - Jarka babcia zrobiła.
Oczywiscie Anka mnie namówiła, zebym z nim jechała .. bo przyszedł do nas i zaczał narzekac, że pojechałby z kims na rowery ale nie ma z kim .. to Anka od razu, że ja przeciez uwielbiam na rowerze jezdzic i że musimy razem sie wybrac! No i sie wybralismy .. żałowałam, że zgodziłam sie .. Ale teraz wiem że to był dobry pomysł .. gadalismy sobie jak przyjaciele! i chce aby tak zostało --> ja + Jarek = przyjaciele ;D

poniedziałek, sierpnia 21, 2006

ehh .. nigdy wiecej takich imprez !!

Wstałam rano i zastanawiałam sie czy napewno znajduje sie w moim pokoju .. wokól mnie spali znajomi .. na podłodze leżały butelki - ehh ''i kto to teraz wszystko posprzata?''. Poszłam do kuchni - a tam .. szklanki, kubki, kieliszki .. ''niezle zabalowalismy'' - pomyslałam szukajac czegos do picia - oczywiscie nie znajdujac niczego =/
Jednak bałagan po imprezie nie był najgorszy - szybko sie go pozbyłysmy z ''imprezowiczami'' ;-)
Gorsze było to .. ehh - co sie stało =/
Chciałabym to wszystko wymazac .. zapomniec - ehh ..
Koło 22 przyszedł Konrad był nieco speszony - jakis taki dziwny ogólnie .. całkiem nie taki jakiego znam. Wszedł i szybko do kuchni poszedł .. nie przywitał sie .. tylko prawie predkoscia swiatła znalazł sie w kuchni - ''dziwne'' - pomyslałam i poszłam za nim:
- ''Czesc. Nawet sie nie przywitasz?''
- ''Siema. Wiesz gdzie jest Anka?''
- ''Wyszła na chwilke''
- ''No ładnie! I komórki pewnie tez nie wzieła .. ''
- ''A cos sie stao?''
- '' Mam do niej sprawe .. wazna sprawe''
- ''To moze ja ci moge pomóc?''
-''Nie .. ale dzieki. Dobra to ja spadam. Udanej imprezy życze! Cze''
- ''To nie zostajesz?''
- ''Nie .. nie chce ci jej psuc! Narka!''
Ehh .. i wyszedł .. nawet nie odpowiedziałam mu ''czesc'' bo juz go nie było! ''Po co mu Anka?'' - ciagle nad tym myslałam. Oni przeciez sie za baredzo nie luba .. a co mówic żeby mieli wspólne sprawy, a tym bardrziej wazne sprawy. Cos mi nie pasowało .. nie mogłam sie doczekac kiedy ona wreszcie przyjdzie i mi wytłumaczy o co chodzi. Siedziałam z Jarkiem (tzw. Wróg) ale nawet nie zastanawiałam sie nad tym co on gada byłam bardziej zainteresowana tym a co szło Konradowi .. Przyszła Anka:
-''Ejj Anka .. Konrad cie szukał .. o co chodzi?''
-"O serio? Juz był? .. wiesz co ja jeszcze na chwile wyjde - minutke mi to zajmie .. '' - i wybiegła. ''Jacys dziwni oni sa wszyscy!'' Anka zabiegana .. wchodzi i wychodzi .. szukaja ja .. a na dodatek o niczym nie chce mi powiedziec!! Juz po tym miałam dosc tej imprezy - wszedzie jakies tajemnice .. ''Chciała impry a nawet nie jest na niej .. bo ciagle wychodzi!'' Zepsuli mi humor ... miałam ochote wyprosic wszystkich i powiedziec, że ''Anki nie ma - zostawiła was! A to jej impreza .. wiec zróbcie to samo co ona!! Wyjdzcie!!'' .. ale naszczescie nie zachowałam sie jak kompletna idiotka. Postanowiłam przemilczec ta sytuacje i poszłam do Jarka:
-''No nareszcie jestes! Juz zdazyłem sie stesknic''
- ''Serio?''
- ''A co .. nie wierzysz mi?''
-''O .. moze ty wiesz o co chodzi z Anka i Konradem?''
-''Nie .. ale moze .. nie to głupie''
-''Głupie? ale co .. no Jarek powiedz mi .. zaczołes i nie dokonczysz nawet''
-''Słuchaj .. Konrad zerwał ze swoja dziewczyna .. moze oni poprostu .. no wiesz''
- '' Chyba zartujesz? Anka i Konrad .. nie .. nie wydaje mi sie .. to cos innego raczej''
- '' On ci sie nadal podoba .. prawda?''
-'' Nie .. no co ty! Nie!''
-'' No to w czym masz problem .. niech spróbuja byc razem. Moze akurat im sie uda''
-''Zaraz przyjde. Filip mnie woła .. chyba szklanke chce''
To był beznadziejny pretekst .. bo akurat gdy to mówiłam zrobiło sie jakos tak cicho przez chwilke .. i nikt mnie nie wołał .. tym bardziej Filip, który ledwo co trzymał sie na nogach i próbował napisac esa .. ale ja chciałam byc przez chwile sama - kompletnie sama! Zastanowic sie nad tym co powiedział Jarek - czy to wogóle moze byc prawda! Wyszłam na dwór .. a tam na ławce - Anka i Konrad - usmiechnieci od ucha do ucha .. rozmawiali sobie jak dwa gołabeczki!! Myslałam, ze zaraz jej oczy wydłubie .. nie no .. Anka która zawsze mi mowiła zebym spróbowała jeszcze raz .. zebym sie nie poddawała - Nie no przesadziła teraz!! Ja juz sobie z nia porozmawiam! Wróciłam do mieszkania .. nalałam jedna kolejeczke - wypiłam .. druga .. trzecia .. czwarta .. piata ..
A tu wchodza sobie:
-''O moje gołabeczki!! Jak sie razem bawiliscie .. ahh po co ja sie pytam .. pewnie wysmienicie, szampansko a moze wrecz miodnie? Co?''
-''Co? O co ci chodzi .. ''
-'' Nie .. nie .. kompletnie o nic! szczescia wam zycze! Aniu nawet nie wiesz jak sie ciesze .. ty i moj były chłopak - pasujecie do siebie jak nikt inny!!''
I po tych słowach .. wybuchneli smiechem .. Nie wiedziałam jak mam sie zachowac .. co robic! Nie miałam pojecia z czego oni sie smieja .. Przeciez nie mogłam sie mylic - widziałam ich .. zreszta Jarek tez tak uwaza .. A oni sie smieja z tego?
-''Bardzo zabawne! Naprawde .. bardzo!!''
-'' Sorry! hehe .. ale nawet nie wyobrazasz sobie jak bardzo .. hehe"
-''Was to smieszy .. mnie nie koniecznie!''
- '' Słuchaj .. hehe .. ''
-''No co?''
-'' Jak ty wogóle mogłas sobie tak pomyslec .. co?? .. hehe''
-''To nie było trudne .. lataliscie za soba jak opetani .. potem jeszcze jak na ławce siedzieliscie - to nie wygladało jakbyscie byli przyjaciółmi!''
-'' No dobra .. to miała byc niespodzanka ..''
-''Niespodzanka?''
-''Chciałam ci jakos podziekowac za ta przeprowadzke .. Nawet nie wiesz jakie to dla mnie wazne .. Chciałam ci jutro wieczorem zrobic takie malutkie przyjecie - specjalnie dla ciebie - takie babskie .. Miał przyjsc kelner z kolacyjka .. a po kolacji miał striptiz zrobic .. hehehe .. tak dla jaj! Chciałam zebys wiedziała jaka jestem ci wdzieczna''
-'' A co ma do tego Konrad?''
-''Jego siostra organizowała wieczor panienski kolezancce .. i numer miał mi załatwic''
-'' OOO rany!''
Zachowałam sie jak głupek .. poprostu .. pozwoliłam pomyslec sobie, ze moja najlepsza kolezanka kreci z byłym .. Tak mi głupio teraz .. jeszcze nigdy sie tak nie wygłupiłam! I na dodatek wszyszłam na jakas zazdrosnice .. i to jeszcze bez podstawnie .. bo nie jestesmy juz razem .. a ja fochami zaczełam strzelac!!
ehh .. nigdy wiecej takich imprez!!!

piątek, sierpnia 18, 2006

Przeprowadzka

No i stało sie ;-) Mamusia Anki zgodziła sie .. ;D od rana łaziłysmy z pudełkami, siatkami, torbami przez całe podwórko .. ajj cudowne uczucie ;-) nareszcie nie bede sama w tych scianach .. Jestem taka szczesliwa!! Nareszcie cos sie ruszyło w tym moim nudnym życiu!! Anka zawsze potrafi mnie rozbawic .. no i juz nie bede sie czuc taka samotna - nareszcie!! Gdy gadałam z mama była zadowolona, że anka sie przeprowadza - ''No nareszcie moja córeczka nie bedzie taka samotna'' - no i ma racje mamuska .. Teraz bedzie juz inaczej .. całkiem inaczej!! A jaka Anka szczesliwa .. miała tyle energi do noszenia gratów, że jej nie poznawałam .. zreszta nie dziwie sie jej - ona tez zaczyna nowy moment w swoim życiu!
Obie na tym skorzystamy =D
Oczywiscie Anka juz zaproponowała imprezke dzis - PARAPETÓWKE !! Hehe .. podoba mi sie ten pomysł ;) ''Musimy opic moja przeprowadzke, żeby nam sie razem dobrze mieszkało!''
Zaprosiłysmy juz prawie z pół osiedla .. a lista zaproszonych nie jest jeszcze zamknieta!!
Najważniejsze jest to że bedzie tez Konrad .. może uda mi sie z nim pogadac ;) - nie licze na nic wiecej bo wiem, że bym sie przeliczyła! Chce tylko usłyszec jego głos .. zobaczyc usmiech .. popatrzec sie w jego oczy - ehh .. przecierz to nie jest za wiele - prawda?
Jarek tez bedzie (tzw. Wróg) Anka mnie namówiła zeby go zaprosic - ''Musisz go zaprosic .. przynajmniej ze wzgledu na to co było miedzy wami. Zreszta dopiero co przyjechał pewnie mu sie nudzi''. Moze i ma Anka racje .. gdyby sie dowiedział od kogos ''przypadkiem'' o imprezie to jakos tak głupio by wyszło .. a tak - przeciez nie musze byc z nim przez cała impreze ;) no i zawsze bede miała wymówke - ''sorki ale nie mam czasu ktos tam potrzebował recznika papierowego'' ;)
Ogólnie zapowiada sie całkiem niezła impreza .. ;p
No a najlepsze jest to że nie bede musiała sama po niej sprzatac .. hehe bo teraz jest tez i Anka ;D

czwartek, sierpnia 17, 2006

I zostałam .. zostałam całkiem sama w tej Polsce!! rodzice w Szwajcarii - nawet nie chca słyszec o ich ojczyżnie =/ A ja .. ehh biedactwo =/ siedze sama w czterech scianach i zastanawiam sie nad wieloma rzeczami .. Zgłupiec mozna - poprostu!
Czuje, że zaczynam rozumiec ludzi, którzy sa sami na swiecie .. którzy tak bardzo cierpia z powodu samotnosci .. Nawet nie wyobrazałam sobie jak to bardzo boli czuc, że nawet nie ma sie do kogo odezwac =/ Nienawidze siedziec w tym domu!! Wiec gdy tylko wstane zastanawiam sie gdzie by tu pojsc .. najczesciej ląduje u Anki - ehh ciekawe czy nie ma mnie dosc ;-)
Zaproponowałam jej wczoraj aby sie do mnie przeprowadziła .. bo mi sie tak nudzi, a on ciagle gada jakby to chciała mieszkac sama tak jak ja =D Teraz to zostało tylko przekonac jej mame - ale mysle że nie bedzie to trudne ;D Mieszkamy blisko siebie, znamy sie własciwie od zawsze .. Niech sie wprowadza ;-)
Jest jeszcze jedna sprawa .. przyjechał Jarek z Niemiec - tzw. Wróg .. i niby powinnam byc szczesliwa .. to jednak NIE!! Zaledwie wczoraj wrócił, a juz dzis rano dzwonił .. ''co robie?'' - i wogóle takie tam inne - ''czy sie spotkamy?'' Ehh .. i co ja mam zrobic? Kiedys bylismy para - ale on wyjechał i tak sie to jakos powoli rozpadło - obiecywał, że wróci .. no i jest - a ja nie weim co mam robic teraz! Zapomniałam juz o nim całkiem, gdyby nie ten telefon .. na poczatku gdy sie przedstawił to nawet nie wiedziałam o kogo chodzi .. dopierokiedy powiedział, że '' Jarek z Niemiec" to zrozumiałam kim jest!
Tyle sie zmieniło od jego wyjazdu .. nie weim czy teraz bedziemy mieli tematy do rozmowy .. czy nadal bedziemy sie rozumiec .. bo przweciez zmienilismy sie oboje!
I znów mam metlik w głowie przez tych chłopaków .. jeden odchodzi i zaraz pojawia sie drugi .. a gdzie czas na oddechniecie? Ehh .. ja to tez mam przewalone .. Niektóre dziewczyny narzekaja, że nie maja chłopaka .. że nie kreci sie zaden wokół nich .. A co ja mam powiedziec? - ehh czasem pragne by cały ten gatunek wymarł ;-)